Integracja drużyny – konieczność, czy zło ostateczne?

narada drużyny

Dziś post skierowany do działaczy, trenerów, kierowników drużyny i każdego, kto w jakikolwiek sposób jest blisko zespołu.
Integracja w drużynie. Temat wydawałoby się tak bliski, a jednak w niektórych przypadkach bardzo odległy. Postaram się przedstawić w tym poście profity płynące z integrowania zespołu, etapy tego procesu i poszukać odpowiedzi na pytanie, po co tak właściwie to robić. Zapraszam.

Co to jest integracja?

Pierwsza definicja jaką daje nam Google, brzmi: „proces tworzenia się całości z części”. Bardzo trafne w naszym przypadku twierdzenie. Aby ze zlepku przypadkowych ludzi powstała drużyna, należy skutecznie przeprowadzić proces integracji. Tutaj nie rozgraniczałbym tematu do piłki amatorskiej i profesjonalnej, bowiem ten aspekt jest równie ważny w jednym jak i drugim przypadku, aczkolwiek skupiał będę się na tej pierwszej opcji.

Drużyna piłkarska to kilkunastu, może kilkudziesięciu mężczyzn w różnym wieku, o różnych charakterach, różnym sposobie wyrażania emocji, ambicjach, planach, sytuacji życiowej itd. Ci jakże inni ludzie mają tworzyć zespół – uzupełniający się kolektyw, ukierunkowany na jeden wspólny cel, którym zazwyczaj jest zwycięstwo 🙂 Jak połączyć te ludzkie puzzle, by otrzymać jeden obraz? Czy jest to w ogóle możliwe? Jasne, bo na starcie żadna drużyna nie jest skazana na porażkę 💪

Po co integrować zespół?

Kto zadaje takie pytanie, niech lepiej zmieni zainteresowania. Stopień zintegrowania zespołu najlepiej widać na boisku. Poszczególni zawodnicy rozumieją się, wspierają. W sytuacjach spięć cała drużyna śpieszy z pomocą, cieszy się wspólnie po zwycięstwach, wspiera się po porażkach. Tam, gdzie nie czuć team spirit, każdy gra pod siebie, po golu cieszy się tylko strzelec, reszta odwraca się na pięcie i wraca na swoją połowę, podczas przepychanki na próżno szukać wsparcia kolegów, podobnie jak po przestrzelonym karnym. Tak obrazowo i sytuacyjnie chcę pokazać, o co chodzi w tej całej integracji i kiedy widać, że drużyna jest jednością. Aby miała ona przełożenie na grę, należy dołożyć starań, aby poza boiskiem jak najczęściej organizować i aranżować piłkarzom wspólne spędzanie czasu.

Włączanie juniorów do składu

Przekrój wiekowy w naszych zespołach może sięgać nawet kilkudziesięciu lat. Nie sposób oczekiwać, żeby różnice pokoleń nie miały wpływu na kontakt między chłopakami. Dużego nakładu pracy wymaga zintegrowanie juniorów, którzy są wcielani do seniorów. Dla tych młodych chłopaków to nowe otoczenie, sytuacje, reakcje i inne rzeczy całkiem odmienne aniżeli w grupie rówieśników. Pole do popisu mają tutaj trenerzy, którzy muszą przeprowadzić „proces przejścia” bezboleśnie, aby nie zniechęcić juniora, który staje nagle przed sporym wyzwaniem. Znam wiele przypadków bardzo zdolnych chłopaków, którzy przepadli w seniorskiej piłce nie przez reprezentowany poziom sportowy, ale właśnie nieodnalezienie się w nowej (jakkolwiek by nie było) specyficznej sytuacji.

Nowy piłkarz w zespole

Zmiana otoczenia to kolejny aspekt, na którym chcę się skupić. Jeśli zawodnik przechodzi do nowego klubu, jest obcy. I nie oszukujmy się, że nasi zawodnicy nie patrzą na niego „spod byka” jako rywala do składu, a nie daj Boże traktują jak zło konieczne w sytuacji, kiedy kasuje pieniądze za mecz, podczas gdy oni grają za darmo. Ściągając do siebie piłkarzy, musicie skupić się na tym, aby nowe twarze zostały dobrze przyjęte. Pal licho, jak wytransferowany chłopak jest otwarty i nie ma żadnego problemu z nawiązaniem kontaktu i zintegrowaniem się z zespołem. Gorzej, jeśli taki piłkarz z natury jest cichy i zamknięty, po treningu szybko pakuje się, mówi „cześć” i ucieka, daje się poniewierać w gierkach i widać, że nie za dobrze czuje się w Waszym otoczeniu. Tutaj działacz, czy trener musi zadziałać w dwie strony: na poziomie zawodnik – drużyna i drużyna – zawodnik. O aklimatyzacji mówi się w kontekście wielkiej piłki, ale dotyczy ona również lig najniższego szczebla.

Docieranie się

Każda drużyna musi się „dotrzeć”. Czasami jest to proces długotrwały, czasem jest to kwestia kilku tygodni. Każdy musi poznać każdego, wiedzieć, na co może sobie w stosunku do danego kolegi pozwolić, jak zachowuje się on na boisku, jakie zagrania preferuje. O ile schematy wałkuje się na treningu, o tyle indywidualne cechy partnerów piłkarze muszą poznać we własnym zakresie. Zgranie to jedno, ale rozumienie się to drugie. Tak naprawdę żadna drużyna nigdy nie będzie na sto procent „dotarta” w warunkach grania amatorskiego (i chyba każdego innego też), ale należy dążyć do tego, aby stopień zrozumienia był jak największy. Fajnym czasem do takich rzeczy jest długa przerwa zimowa, kiedy podczas treningów i sparingów można wiele w tym temacie osiągnąć.

Rodzaje integracji amatorskiej drużyny piłkarskiej

Wiesz już, że trzeba integrować drużynę. Ale jak to robić na poziomie amatorskim? Oto kilka przykładów!

👉 pomeczowy grill – standard w klubach niższych lig po spotkaniach u siebie. Kiełbaska, piwko, żarty, rozmowy niekoniecznie o piłce – to buduje atmosferę. Staraj się o takie eventy niezależnie od wyniku meczu. Po porażce też warto zrelaksować się w swojej grupie. Zajebiście, jeśli w takich spotkaniach uczestniczą partnerki piłkarzy. Poznają one wówczas otoczenie, zawierają nowe znajomości z innymi obecnymi paniami, co procentuje później nieco innym spojrzeniem na niedzielne nieobecności mężów, czy chłopaków. Oczywiście taka mini imprezka co dwa tygodnie kosztuje, ale zaradny prezes raczej nie będzie miał problemu z wygospodarowaniem kilkudziesięciu złotych dla dobra swojego klubu 😉

👉 zakończenie sezonu – nie ma piłkarza, któremu mordka nie cieszyłaby się na te słowa. O zakończeniach sezonu krążą legendy i choć może nie każdemu odpowiadają, są nieodłącznym elementem naszej piłki. Taka impreza na koniec rundy jest niejako nagrodą dla zawodników i innych osób związanych z klubem za trud, zdrowie i poświęcony czas (pamiętajmy, że cały czas mówimy o graniu za free). Każda drużyna organizuje taką uroczystość inaczej. Jedne palą grilla lub ognisko, inne świętują w restauracji, czy na miejscowej sali, jeszcze inne łączą zakończenie sezonu z fajną wycieczką, czy rozrywką jak paintball, kręgle i inne. Ważne, żeby drużyna była razem i dobrze się bawiła 💪

👉 inicjatywy społeczne – rzadkie, ale bardzo budujące i wartościowe zachowania. Mowa tutaj między innymi o zbiórkach charytatywnych prowadzonych przez kluby, aktywne uczestnictwo w WOŚP, akcjach oddawania krwi, Szlachetnej Paczki itp. Takie sytuacje bardzo spajają uczestników, a dodatkowo budują pozytywny obraz drużyny. Z tego miejsc namawiam wszystkie kluby do włączania się do takich przedsięwzięć!

👉 wyjazdy na mecze – bardzo fajna opcja integracji. Najczęściej nasze drużyny jeżdżą na reprezentację, ale zdarzają się także wyjazdy na mecze Ekstraklasy. Z doświadczenia wiem, że zawodnicy bardzo lubią tego typu atrakcje i chętnie w nich uczestniczą nawet wtedy, gdy muszą zapłacić za transport i bilety sami. W gestii organizatorów pozostaje praktycznie jedynie załatwienie wejściówek.

👉 praca na rzecz zespołu – tak, tak, zdarza się często, że piłkarze aktywnie uczestniczą w życiu swojego klubu również poza boiskiem. Wszelka pomoc w remoncie, czy utrzymaniu obiektu klubowego, praca z drużynami młodzieżowymi i inne rzeczy, które angażują piłkarzy, są bardzo fajną formą integracji.

To tylko kilka propozycji integracji. Z których korzystacie w swoich klubach? A może macie własne ciekawe alternatywy spajania zespołu? Podzielcie się swoimi sposobami 🙂