Domowy izotonik dla piłkarza

napoje energrtyczne

Domowy izotonik

Niebieskie, żółte, różowe… Półki w sklepach uginają się od wszelkiego rodzaju napojów izotonicznych. Jest popyt, musi być podaż. Pijemy je litrami, ale nie wszyscy tak do końca zdają sobie sprawę czym są i jak prawidłowo je stosować. W tym poście postaram się przedstawić właściwości i przydatność izotoników w kontekście gry w piłkę nożną (oczywiście amatorsko). Od razu zastrzegam, że nie piszę o profesjonalnej suplementacji jaką stosują zawodowi piłkarze, ale napojach dostępnych w sklepach. Zapraszam.

Co to jest napój izotoniczny

Podczas wysiłku fizycznego (a takim jest trening i mecz) nasz organizm traci duże ilości wody i składników mineralnych niezbędnych do właściwego funkcjonowania jak sód, magnez, chlor, potas. Braki powinniśmy uzupełniać na bieżąco (również podczas wysiłku), aby zapobiec skutkom odwodnienia jakimi są ogólne zmęczenie, skurcze mięśni, problemy z trawieniem, czy obniżenie odporności.

Optymalnymi produktami pozwalającymi uzupełnić deficyt wody w organizmie i zapobiegają zaburzeniom równowagi wodno-jelitowej są właśnie izotoniki.

Co sprawia, że to izotonik najlepiej nadaje się do picia po wysiłku? Otóż jego stężenie – inaczej nazywane osmolalnością – jest takie samo jak płynów ustrojowych w ciele człowieka, dzięki czemu w krótkim czasie nawadniają organizm, przy okazji utrzymując w nim odpowiedni stan składników mineralnych i węglowodanów. Nie ma więc przesady w haśle reklamowym jednego z producentów tego niezwykłego płynu, które mówi, że jego produkt „nawadnia lepiej niż woda„.

izotonik domowej roboty

Napoje izotoniczne składają się w głównie z wody. Kolejnym ważnym składnikiem jest sód, który pozwala na efektywne wchłonięcie się wody, reguluje równowagę elektrolitów, a podczas uzupełniania płynów podczas wysiłku, pomaga utrzymać odpowiednią temperaturę ciała.

Jeśli bierzemy pod uwagę ważność minerałów jakie zawierają izotoniki, to jako kolejny muszę wymienić potas. Ten składnik oprócz regulacji gospodarki wodno-elektrolitowej zapewnia prawidłowe funkcjonowanie układów nerwowego i mięśniowego.

Dobry izotonik w swoim składzie ma także wapń i magnez, które podobnie jak potas wspomagają prawidłową pracę układu nerwowo-mięśniowego.

Napoje izotoniczne powinny być źródłem energii, w związku z tym dostarczają niezbędnych do tego celu węglowodanów jak glukoza, fruktoza, sacharoza, maltoza lub w niektórych przypadkach maltodekstryny. Muszę w tym miejscu dodać, że im więcej węglowodanów zawiera napój, tym gorzej nawadnia organizm, gdyż zamiast wchłonąć się, długo zalega w żołądku. Sięgając po izotoniki zwracajcie więc uwagę ile węglowodanów zawierają. Jeśli jest ich 4-8 g na 100 ml napoju to dobrze. Jeśli więcej… no cóż.

Tyle jeśli chodzi o chemię 🙂

Stosowanie przez piłkarzy amatorów

Bardzo często spotykam się z sytuacją, kiedy piłkarze przed meczem raczą się izotonikami. Jeśli w ten sposób leczą sobotniego kaca, to pół biedy. Gorzej, jeśli dzięki nim chcą nabrać energii przed nadchodzącym wysiłkiem. Choć opinii na ten temat jest wiele i bardzo odbiegają od siebie, to ja pozostaję przy stwierdzeniu, że przed wysiłkiem batonik, w trakcie i po izotonik. Przed meczem łyknąć możecie też energetyka, ale nie łódźcie się, że on doda Wam siły 🙂 One nie dodają energii, ale pobudzają układ nerwowy, poprawiają pamięć i koncentrację, zmniejszają zmęczenie, przez to, że zawierają kofeinę, przyczyniają się do… odwodnienia organizmu :O

Ale wróćmy do izotoników. Pić je powinniśmy w trakcie i po wysiłku. Dawkowanie zależy od rodzaju wysiłku fizycznego, jego intensywności, czasu trwania i warunków jakie panują wokół (pole, hala, słońce, mróz itd.).

Jeśli mówimy o standardowej jednostce treningowej w amatorskiej piłce, to tutaj stosowanie podczas jej trwania izotoniku nie ma sensu. Oczywiście nawadniać się trzeba, ale w zupełności przy tej intensywności i czasie trwania wystarczy woda mineralna lub rozcieńczony z wodą sok.

Co innego warunki meczowe, gdzie intensywność jest duża. Tutaj izotoniki sprawdzą się jak najbardziej.

W trakcie wysiłku należy je pić małymi łykami, powoli, co nie zawsze jest łatwe (wiem z doświadczenia). Należy zwrócić uwagę, aby izotonik nie był zimny, a jedynie schłodzony. Absolutnie nie może być ciepły, gdyż ciepłe płyny dłużej zalegają w żołądku!

Który izotonik lubicie najbardziej? Niebieski? Żółty? Różowy? Zielony? No właśnie, te nieszczęsne kolory… Pal licho, że wybrany przez Ciebie napój zawiera składniki wyżej przeze mnie opisane, skoro nafaszerowany jest chemią, która nadaje mu rzucający się w oczy kolor. Jeszcze raz uczulam Was na czytanie etykiet. Jeśli informacje o składzie zawierają konserwanty, barwniki i inne całkowicie zbędne cuda jak guma arabska (E414), acesulfam K (E950), benzoesan sodu (E211) i całą listę innych środków oznaczonych „E”, zastanówcie się dwa razy zanim wydacie pieniądze.

Przez wzgląd na dużą ilość niepotrzebnych dodatków, całkowicie odradzam napój izotoniczny rozpuszczany z tabletki.

Jak zrobić izotonik (mój przepis)

A może by tak pokombinować i „wyprodukować” własny, całkowicie bezpieczny, a zarazem skuteczny domowy izotonik? Wbrew pozorom jest to banalnie proste w wykonaniu! Napoje izotoniczne własnej roboty są szybkie w przygotowaniu, niedrogie, dobre w smaku i równie skuteczne, co ich sklepowe odpowiedniki. Co więcej, naturalny izotonik domowej roboty może być dostosowany do Waszych indywidualnych upodobań!

składniki na domowy izotonik

W sieci znajdziecie różnorakie przepisy na domowy izotonik. Ja przedstawię Wam mój, wprawdzie nie autorski, ale prosty, szybki i smaczny 😉

Wszystko co potrzeba to:

  • dobra woda niegazowana – 1 l,
  • miód 3 łyżki miodu (kto nie lubi smaku miodu może zastosować cukier),
  • szczypta soli kuchennej („szczypta” 😉 na oko 1/3 płaskiej łyżeczki do herbaty),
  • 1 średnia pomarańcza (ujdzie też cytryna, grejpfrut – kto co lubi)

Jedyne co musimy zrobić przy przygotowaniu domowego izotoniku, to połączyć wszystkie składniki i dokładnie ze sobą wymieszać.

Jak widzicie niewiele potrzeba, aby zrobić domowy izotonik. Może nie będzie on miał tak efektownego koloru jak te kupione w sklepie, ale ważne, że jego działanie będzie skuteczne i przez nas porządane. Warto wzbogacić swoją piłkarską dietę o własnej roboty napoje izotoniczne.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*