Kurs trenerski Grassroots – wszystko co powinieneś wiedzieć

trener i piłkarz

Grassroots

Do tej pory publikowałem posty z poradami dla piłkarzy. Tym razem przygotowałem coś dla trenerów. Kiedy PZPN wziął się za uzdrawianie piłki amatorskiej, trenerzy z najniższych lig przeżyli dosłowną rewolucję. Z tego posta dowiecie się co to jest Grassroots, jak wygląda licencjonowanie trenerów w Polsce, jak ubiegać się o licencję trenerską Grassroots, a także jak obsługiwać swoje konto trenerskie w panelu PZPN24. Zapraszam!

Idea Grassroots

Ogólnie rzecz biorąc, grassroots to piłka amatorska. Chodzi w tym miejscu nie tylko o zrzeszone kluby sportowe, ale również każdy inny rodzaj uprawiania piłki nożnej. Tak, tak grając z kolegami na orliku w weekendowe popołudnie, teoretycznie też jesteście pod skrzydłami grassroots, tak jak rozgrywki ministrantów, modne ostatnio mecze mamusiek, czy każdy inny rodzaj gry dla przyjemności. Jak to ładnie ubrał w słowa PZPN: „…grassroots, czyli piłka dla każdego bez względu na płeć, rasę, kolor skóry, wiek, zamożność, umiejętności, czy sprawność ruchową”.

Polski Związek Piłki Nożnej zmierzał do tego, aby szczególnie zadbać o dzieci i młodzież.

Początek grassroots w naszym kraju dzięki rozmachowi PZPNu był imponujący. Nie pomylę się chyba wiele, gdy stwierdzę, że w sama kampania reklamowa pochłonęła kilka dobrych milionów. Temat jak szybko się pojawił, tak szybko ucichł, a o grassroots pamiętają najlepiej trenerzy w najniższych szczeblach rozgrywkowych, którzy według nowych przepisów, muszą posiadać licencję o znajomo brzmiącej nazwie, ale o tym w dalszej części artykułu.

Na chłopski rozum chodziło w tym wszystkim o to, aby od futbol już od najniższego szczebla niósł korzyści szczeblowi najwyższemu, a więc piłce zawodowej, poprzez selekcję najzdolniejszych i najlepiej rokujących piłkarzy. Reszta zaszczepiona „wirusem” grassroots ma zostać w przyszłości kibicami, działaczami, sędziami, może nawet sponsorami.

Przyznam się Wam szczerze, że łyknąłem te piękne idee. Od startu przedsięwzięcia już trochę czasu jednak minęło, a i ogniste plany jakoś tak się wypaliły, a szkoda.

Wracając do tematu, aby spełnić oczekiwania związane z nurtem grassroots, należało odpowiednio przygotować grunt, a więc najniższe ligi pod nowe wymogi, toteż powzięto działania, mające na celu doedukowanie pracujących tu trenerów według nowo przyjętej myśli szkoleniowej.

Trener piłki nożnej – jak nim zostać?

Aby zostać trenerem należy odbyć kurs, organizowany przez PZPN. Jednak dla wielu już na starcie pojawia się nie lada problem, a mianowicie rejestracja konta w PZPN24. Przyznam szczerze, że mi też zajęło sporo czasu zanim ogarnąłem temat, a z rozmów z kolegami trenerami również wynika, że i im łatwo nie było.

Posiadając już konto, zapewne chcesz zapisać się na wymarzony kurs trenerski. I tu znów schody. Wyszukanie odpowiedniego szkolenia nie jest może zbyt trudne, jednak skompletowanie niezbędnych do jego odbycia dokumentów wymaga czasu i wnoszenia drobnych opłat (wyciąg z Krajowego Rejestru Karnego, zaświadczenie lekarskie, kurs pierwszej pomocy przedmedycznej, świadectwo ukończenia szkoły średniej, oświadczenia).

Korzystając z filtrów, odnajdujemy dogodną lokalizację. Następnie wybieramy interesujący nas kurs i aplikujemy na niego, wysyłając do „bazy” komplet dokumentów. Akceptacja wniosku trwa długo (ja czekałem ponad miesiąc) i tak na prawdę przez ten czas nie wiadomo, czy na wybrany kurs trenerski się załapiemy (w moim przypadku aplikacja na GrassRoots C w Krośnie została odrzucona, gdyż byłem trzydziestyktóryś w kolejce, ostatecznie kurs odbywałem w Rzeszowie). Jednak tyle miodu na serce ile daje wiadomość o przyznaniu uczestnictwa w kursie daje w życiu niewiele rzeczy 🙂

System aplikacji nie jest doskonały, jednak od powołania go do życia nie był zmieniany, co może oznaczać, że centrala nie widzi problemu. Mimo niedociągnięć, po zapoznaniu się z funkcjonalnościami i oswojeniu się z nawigacją po koncie na PZPN24 dalsze użytkowanie nie sprawia już raczej problemów zwłaszcza, jeśli trener używa systemu na bieżąco.

Teraz co nieco o samym kursie. Jeśli ktoś chce z niego coś wynieść, to na pewno jest w stanie to zrobić i nie chodzi mi w tym miejscu o dres, książki i inne narzędzia do uczenia futbolu, w które każdy przyszły trener zostaje bogato wyposażony 🙂 Zajęcia są prowadzone w miarę przystępnie, zagadnienia przedstawione w sposób merytoryczny. Praktyka również wyczerpująco przedstawiła obraz pracy trenera i pozwoliła zaczerpnąć inspirację dla tych mniej zorientowanych w organizacji i prowadzeniu zajęć uczestników. Oczywiście te kilkadziesiąt godzin to tylko małe i ogólne „liźnięcie” tematu, jednak dla mnie fajny początek drogi trenerskiej.

Kurs trenera piłki nożnej kończy się podwójnym egzaminem – teoretycznym przed komisją i praktycznym z trenerem prowadzącym. Egzamin mimo wszystko jest stresujący. Teoria chyba nieco bardziej od praktyki, ale to raczej zależy od indywidualnego przygotowania i (nie oszukujmy się) poziomu nabytej/posiadanej wiedzy. Przy sprawdzianie praktycznym ważne jest również doświadczenie trenerskie (!), gdyż jak to zwykle w takich przypadkach bywa, trzeba liczyć się z opcją improwizacji i nieprzewidzianych wydarzeń, z których trzeba wybrnąć. Cóż, trening to trening 😉

Koszt kursu jest różny, w zależności o jaki stopień licencji się ubiegamy.

Uprawnienia Grassroots

 

Powyżej widzicie ścieżkę kształcenia trenerów, obraną przez PZNP. Jeśli dopiero chcesz postawić na niej pierwsze kroki, musisz wybrać jedną z 3 dróg:

  • kurs FUTSAL C
  • kurs GRASSROOTS D
  • kurs GRASSROOTS C

Jakie możliwości pracy dają poszczególne kursy pokazuje poniższa infografika:

Według mnie, uprawnienia trenerskie nabywane na poszczególnych etapach są bardzo dyskusyjne, jeśli nie kontrowersyjne, ale o tym w kolejnym poście.

GrassRoots kończy się oficjalnie na poziomie okręgówki, a żeby trenować drużynę piątoligową, należy ukończyć z wynikiem pozytywnym kurs UEFA B… Kurs ten daje duże możliwości jeśli chodzi o szkolenie kobiet, futsal oraz drużyny młodzieżowe. Jeśli jednak profil pracy trenera przy drużynie grającej na codzień w okręgówce zawiera tylko i wyłącznie opiekę nad seniorami, to aby pełnić obowiązki musi on ukończyć wymagający kurs UEFA B. Heloł?!

Licencja i co dalej?

Na zdobyciu licencji się nie kończy. Trener zobowiązany jest do dalszych kroków, mających na celu jego rozwój, a więc uczestnictwa w organizowanych kursokonferencjach w wymiarze 15 godzin w ciągu 3 lat. Jest to warunek do przedłużenia licencji. I tutaj duży plus! Kursokonferencje i inne przedsięwzięcia jak na przykład szkolenia Mobilnej Akademii Młodych Orłów to najlepsze, co braci trenerskiej mogło się przytrafić. Super sprawa, a dlaczego? Każdy obecny trener może wynieść coś cennego, poszerzyć swój warsztat (pomysły, gotowe propozycje treningu, pomocne w pracy materiały), zazwyczaj swoje prelekcje prowadzą znani w kraju (i nie tylko) trenerzy i ludzie związani z piłką nożną, co dodatkowo przyciąga uczestników, po trzecie obecni trenerzy mogą się spotkać, pogadać, ponarzekać, wymienić poglądy, umówić się na sparing i ogólnie rzecz ujmując dać się porwać integracji, co według mnie jest strzałem w dziesiątkę.

Przedłużenie licencji odbywa się na podstawie elektronicznego przedstawienia komisji zaświadczeń o odbyciu zakładanej liczby godzin na kurskonferencjach, plus zestawie dokumentów (jak przy aplikacji na kurs). Wszystko oczywiście w PZPN24.

Przedłużenie licencji kosztuje odpowiednio:

 

UEFA B – 300zł

GRASSROTS C, FUTSAL D – 150zł

GRASSROOTS D – 75zł

 

Ciekawostką niech będzie fakt, że wyższe licencje trenerskie przedłużane są bezpłatnie.

Podsumowanie

Nie da się trenować w Polsce drużyny zrzeszonej w PZPN bez odpowiednich kompetencji. Idea GrassRoots promująca „sport dla sportu” generuje obowiązek odbywania kursów, które biorąc pod uwagę dorosłą piłkę, całkowicie mijają się z celem.

Kursy same w sobie nie są złe. Wielu ambitnych trenerów chcąc zwiększyć zakres kompetencji i poszerzyć swoją wiedzę chętnie się na nie zapisuje. Są też tacy, którzy szkolą się, bo muszą. Oczywiście według sloganu „jeszcze się taki nie urodził…” można trwać przy obecnym systemie szkolenia trenerów piłki nożnej, jednak w moim odczuciu nie do końca wykorzystuje on swój potencjał.

Nie chcę, byście ten post odebrali jako krytyczne spojrzenie na obrany kierunek kształcenia. Kursy trenerskie są potrzebne. Moją intencją było przedstawienie sytuacji z perspektywy osoby chętnej do odbycia kursu, która dopiero wchodzi w trenerski świat PZPNu, a to jak wynika z powyższego zbyt łatwe nie jest.

Jeśli potraktujesz kurs trenerski jak zło, to takim też on będzie. Jeśli natomiast chcesz zostać trenerem nie z obowiązku, ale swojej pasji i chęci poszerzania wiedzy, kursy trenerskie przypadną Ci do gustu.

1 Komentarz

  1. Chory system amatorskie drużyny ledwo przędą z roku na rok gminy dają coraz mniej pieniędzy na drużyny a PZPN Sciąga kasę z ludzi którzy chcą pomóc drużynie amatorskiej takie kursy piwinny być od 3 ligi a nie niższych ligach amatorskich

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*