Małe kluby a epidemia koronawirusa

Rozgrywki zawieszone do 26 kwietnia. Dokończenie sezonu pod dużym znakiem zapytania. Kłębiące się problemy klubów z wyższych lig i narastające tych z piłkarskiego „ogona”. Dziś chcę poruszyć bardzo trudny temat, z jakim przyszło nam się wszystkim zmierzyć…

Przesunięcie rozgrywek

Na pierwszy ogień idzie przesunięcie wszystkich rozgrywek piłkarskich w Polsce. Oczywiście dotyczy to również lig najniższego szczebla. Co to w praktyce dla nas oznacza? Data 26 kwietnia w przypadku większości amatorskich lig to miesięczny poślizg, biorąc pod uwagę możliwość wznowienia sezonu po tym terminie. Jeśli przyjmiemy, że poszczególne klasy mają skład 14 – 16 zespołowy, to do rozegrania będzie w najlepszym wypadku 13, w najgorszym 15 spotkań. Przesunięcie EURO daje możliwość grania jeszcze w czerwcu, więc jeśli rzeczywiście do tego czasu będzie to możliwe, to o dokończenie rozgrywek jestem spokojny (o ile PZPN biorąc pod uwagę problemy drużyn z Ekstraklasy, I, II i III ligi nie zarządzi zakończenia sezonu dla wszystkich polskich lig).

Mówiąc o przyszłości nie można pominąć ewentualności, że w miesiąc epidemia nie ustąpi. Wtedy na dokończenie sezonu nie ma raczej szans, bo każdy kolejny tydzień bez grania, praktycznie niweczy jakiekolwiek szanse na rozegranie pełnej ilości meczów.

Przerwa w treningach

Najgorsze co się ze sportowego punktu widzenia mogło nam wszystkim przydarzyć i niestety nie ominęło nikogo, to przerwa w treningach. Wiadomo, zdrowie najważniejsze i decyzję o przerwaniu zajęć uważam za jak najbardziej racjonalną i właściwą.

Za piłkarzami kilka miesięcy wytężonej pracy w okresie przygotowawczym. Wiadomo na jakie aspekty podczas zimowej przerwy kładzie się największy nacisk i jakie przełożenie ma właściwie przepracowana zima na resztę roku…
Odcięcie od wspólnego treningu nie oznacza jednak całkowitej katastrofy, o ile sami zawodnicy będą świadomi sytuacji i zamiast leżeć przed telewizorem z paczką chipsów, wezmą sprawy w swoje ręce i poświęcą trochę czasu na trening indywidualny.

Trening w domu

Jestem świadomy, że ciężko od zawodników z B, czy A klasy oczekiwać, że będą w stanie na tyle się zmobilizować, aby wykonywać ćwiczenia z rozpiski przygotowanej przez trenera. Ale naprawdę dużo nie trzeba, aby trud włożony w dotychczasowe przygotowania nie poszedł na marne.

👉 ćwiczenia ogólnorozwojowe – skłony, przysiady i inne, do których wykonania nie trzeba ani dużo miejsca, ani sprzętów, a których jest wiele i mogą przynieść wiele korzyści.

👉 bieganie – oczywiście przez wzgląd na sytuację namawiam do biegania w pojedynkę. Wielu z Was zapewne mieszka na wsi, więc skorzystajcie z tego, że obok siebie macie łąki, czy lasy. Bieganie w terenie daje wiele przyjemności i jest nieocenione w utrzymaniu formy.

👉 rower – jazda na rowerze to idealna opcja dla każdego! Obierzcie ciekawą trasę, weźcie do bidonu izotonik i w drogę!

👉 siłownie zewnętrzne – w wielu małych miejscowościach powstały siłownie zewnętrzne. Warto z nich skorzystać szczególnie w tym trudnym czasie! Poświęćcie dziennie pół godziny na różne ćwiczenia na świeżym powietrzu. Uważajcie tylko, aby nie gromadzić się w takich miejscach w wiele osób i bezwzględnie dbać o czystość i dezynfekcję rąk!

👉 skakanka – moi piłkarze po zimowych przygotowaniach na dźwięk słowa skakanka dostają gęsiej skórki 😉 Skakanka to idealny trening wytrzymałościowy i wydolnościowy. Kilkanaście minut skakania wyciśnie z Was siódme poty, a regularne ćwiczenia z tym banalnym przyrządem dadzą super efekty!

Aby indywidualne przygotowania nie były zbyt monotonne, polecam łączyć różne opcje, a tydzień rozplanować tak, aby dla każdej znalazło się miejsce.

Wznowienie treningów

Kiedy sytuacja się już ustabilizuje, nastąpi trudny moment wznowienia treningów. Jeśli runda ruszy, to niestety nie będzie czasu na nadrobienie zaległości i trzeba będzie jakoś sezon dograć. W mniej optymistycznym wariancie będziemy mieć trochę więcej czasu na przygotowanie się do nowej batalii. Tak na serio to nie zazdroszczę ani sobie, ani kolegom trenerom, ani tym bardziej zawodnikom, bo wszyscy zmierzymy się z bardzo trudnym okresem.

Utrzymanie stadionu

Sam sport to jedno, ale pamiętać musimy, że jest wiosna i odpowiednio zadbać należy o nasze obiekty. Walcowanie stadionu, sianie trawy, nawożenie, pierwsze koszenia – ktoś to robić musi. Tutaj też apeluję o zachowanie rozwagi i ograniczaniu kontaktu. Jeśli możecie, dzielcie się obowiązkami, utrzymujcie wskazaną odległość, dbajcie o dezynfekcję. Nam koronawirus może nie zaszkodzić, ale większość z nas ma w domu rodziców, dziadków…

Kasa misiu, kasa

Kolejna bardzo ważna kwestia – pieniądze. Nie wiem, jak do kwestii dotacji podejdą samorządy. Wypłacą zadeklarowane kwoty, wstrzymają dofinansowania, zmniejszą je – nie wiem. Trzeba liczyć się zapewne z tym, że może być różnie i ewentualnie zabezpieczyć się na różne ewentualności.
Na pewno tak hojni nie będą już sponsorzy, bo realnie patrząc na to, co się dzieje z firmami, trudno oczekiwać, aby było inaczej. Trzeba nastawić się na to, że z kasą na piłkę może być w tym roku krucho.

Musimy wszyscy przetrwać ten ciężki czas. Najbliższe miesiące będą wielkim testem nie tylko dla profesjonalnej, ale także amatorskiej piłki. Nastawmy się na walkę i partnerstwo, bo tylko tak będzie możliwy szybki powrót do normalności.

1 Komentarz

  1. Hatakumba nas czeka jak mówił poseł Jaki!!!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*