Podsumowanie rundy jesiennej 2019/2020 – IV liga podkarpacka

mecz krecony kamera

IV liga podkarpacka liczy 18 zespołów. Zaledwie 3 z nich to drużyny z OZPN Krosno. Biorąc pod uwagę, że jeden z nich to beniaminek, gra naszych na szczeblu wojewódzkim to lekki dramat… Zazwyczaj najlepsze drużyny naszej okręgówki są za słabe na rozgrywki czwartoligowe i po sezonie, czy dwóch spadają. Na tą chwilę zdaje się, że w IV lidze grają na tyle piłkarsko mocne ekipy, że żadnej krzywda stać się nie powinna. Tabela po rundzie jesiennej jednak euforii u mnie nie powoduje.

Tutaj inaczej aniżeli było to w przypadku wcześniejszych podsumowań zajmę się naszymi drużynami, a nie całą ligą.

 

KARPATY KROSNO

miejsce w tabeli: 14
punkty: 19
zwycięstwa – remisy – porażki: 4 – 7 – 6
bramki: 19-19 

Złe miłego początki. To powiedzenie idealnie odzwierciedla postawę Karpat tej jesieni. Przed sezonem z Legionów odeszło kilku wartościowych zawodników. Ogromnym zaskoczeniem było również odejście trenera Jęczkowskiego. Karpaty nie mając z wiadomych powodów zbyt wielu kart przetargowych w ręku nie ryzykowały i postawiły na znanych sobie i lokalnemu środowisku zmienników. Drużynę objął Dariusz Liana, który dotąd z sukcesami prowadził krośnieńską młodzież. Do pierwszej drużyny włączeni zostali kolejni wychowankowie, a skład uzupełnił Łukasz Zych. Tak, ten Łukasz Zych – niezmordowany, waleczny, jak pokazała runda mimo wieku nadal wartościowy obrońca.

Początek sezonu do jak najszybszego zapomnienia. 5 remisów w 10 pierwszych meczach i Karpaty długo zamykały ligową tabelę. Na szczęście przebudzenie przyszło w samą porę. w 11 serii gier Karpaty przekonująco wygrały w Pilźnie, by później wygrywać jeszcze z Ropczycami, Kolbuszową Dolną i Pruchnikiem, dorzucając do tego jeszcze dwa remisy.

Karpaty mają minimalną przewagę nad zespołami z miejsc spadkowych. Wiosna nie będzie dla Bialo-Niebieskich łatwa. Jeśli jednak drużyna zimą się nie osłabi, solidnie przetrenuje okres przygotowawczy (a znając trenera Lianę, jestem pewien, że tak będzie), to w Krośnie powinni się jeszcze nie raz w tym sezonie cieszyć z punktów.

EKOBALL STAL SANOK

ekoball sanok

miejsce w tabeli: 8
punkty: 26
zwycięstwa – remisy – porażki: 7 – 5 – 5
bramki: 26-19 

Niezła jesień za ekipą z Sanoka, jednak po drużynie oczekiwano chyba więcej, biorąc pod uwagę, że Ekoball aż 10 meczów rozegrał na swoim boisku. Sanoczanie zaliczyli niezłą serię 6 meczów bez porażki od IV do X kolejki, ale później forma poszła ostro w dół o czym świadczą 3 kolejne porażki. Na szczęście Stalowcy w końcówce wrócili na właściwe tory, wygrywając 4 ostatnie mecze rundy. Podopieczni trenera Mateusza Ostrowskiego rządzą w okręgu, bowiem wygrali oba derbowe mecze – 3:1 z Karpatami i 2:0 z Partyzantem.

Ekoball nie zdołał wygrać ani razu z żadną drużyną z górnej połowy tabeli. Regularnie punktował natomiast z rywalami z dołu, dzięki temu zbierał ważne punkty, które przydadzą się na wiosnę.

Siłą Sanoka była równa kadra. Drużyna to ciekawe połączenie ligowych wyjadaczy z Damianem Niemczykiem, Piotrem Krzanowskim i Mateuszem Kuzio na czele z nieobliczalną i zdolną młodzieżą.

PARTYZANT TARGOWISKA

miejsce w tabeli: 10
punkty: 23
zwycięstwa – remisy – porażki: 6 – 5 – 6
bramki: 19-21

Na koniec beniaminek z Targowisk. Patrząc na skład zespołu, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że personalnie jest to najmocniejszy przedstawiciel naszego OZPN w IV lidze. W piłce jednak nazwiska nie grają, co widać po wynikach Partyzanta. Po małym falstarcie przyszła seria 8 meczów bez przegranej, ale 7 ostatnich spotkań to tylko 2 punkty dopisane do konta beniaminka.

W Targowiskach słabą formę z końca jesieni tłumaczą problemami kadrowymi, z jakimi klub borykał się w drugiej części rundy. Niestety potwierdziło się po raz kolejny, że dominacja w naszej okręgówce nijak ma się do gry poziom wyżej.

W zimie Partyzant musi poszukać o ile niekoniecznie wzmocnień, to na pewno wartościowych zawodników do uzupełnienia składu.

Górna połowa tabeli i spokojne utrzymanie jest jak najbardziej w zasięgu drużyny i nie wyobrażam sobie, żeby beniaminek drżał o ligowy byt w rundzie rewanżowej.

Jeśli chodzi o zawodników, to strzeleniem 6 goli wyróżnił się Robert Kozubal i szkoda, że przez kontuzje zawodnik zagrał tylko w 10 spotkaniach. Pokładane nadzieje spełnił także młody bramkarz Dariusz Półkoszek, którego przed sezonem do Targowisk ściągnięto z Przełomu Besku.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*