„Ruszyła maszyna już nic nie zatrzyma”, czyli sezon 2019/2020 zainaugurowany!

Zaczynamy! A raczej zaczęliśmy. Ruszyły ligi w okręgu krośnieńskim, a wraz z nimi zgodnie z moimi wcześniejszymi zapowiedziami, wracam z komentowaniem wyników kolejki. Uprzedzając często pojawiające się zarzuty odnośnie opiniotwórczego stosunku moich refleksji – w opisach sugeruję się tylko i wyłącznie rezultatami poszczególnych spotkań. Przebieg gry, to czy ktoś był lepszy czy gorszy, czy strzelił gola ze spalonego czy ręką nie jest tutaj kwestią najważniejszą, bo… to wynik idzie w świat 😉 Mam nadzieję, że się rozumiemy. Zapraszam zatem do rozwinięcia!

Karpaty na łopatkach, Sanok z kompletem, pierwszy punkt Partyzanta

Nasi przedstawiciele w IV lidze zafundowali nam pełną pulę możliwych do uzyskania wyników.
Ekoball Stal Sanok pewnie pokonał u siebie drużynę z Pilzna 2:0. Pierwsze punkty cieszą, bo wiadomo jak ważną sprawą jest dobry start. 
Zadowoleni z wyniku muszą być również w Targowiskach. Beniaminek zremisował 2:2 z Wisłokiem Wiśniowa i jest to bardzo cenny punkt biorąc pod uwagę fakt, że goście na kilka minut przed końcem spotkania wykonywali rzut karny. Bohaterem tego spotkania okazał się bramkarz gospodarzy Dariusz Półkoszek, który nie dał się zaskoczyć i jedenastkę obronił.
Z bagażem trzech goli wrócili z Głogowa Małopolskiego piłkarze krośnieńskich Karpat. Wynik nie odzwierciedla przebiegu meczu, bowiem młody zespół z Legionów nie ustępował gospodarzom, którzy wykazali się jednak nieprzeciętną skutecznością. Niebagatelny wpływ na rezultat tego spotkania miała również czerwona kartka dla jednego z piłkarzy Karpat w 60 minucie. Tak czy inaczej drużyna Dariusza Liany nie zaliczy inauguracji sezonu do udanych. Głogovia – Karpaty 3:0.

Okręgowy zawrót głowy!

To był dobry początek w naszej okręgówce. Na każdym stadionie padały gole, nie zabrakło zaskakujących wyników.
Na pierwszy ogień mecz w Sieniawie, gdzie miejscowy Wisłok gościł Start Rymanów. Analizując składy obu drużyn, nikt nie miałby problemu ze wskazaniem faworyta. A jednak! Gospodarze wygrali 3:1 i sprawili największą niespodziankę w tej serii gier
Arcyciekawy mecz odbył się w Korczynie, gdzie gościła Nafta Jedlicze. Skromne, aczkolwiek ważne i – co by nie mówić – prestiżowe zwycięstwo zanotowała Kotwica, wygrywając 1:0.
Przyjrzyjmy się beniaminkom. LKS Skołyszyn po ciekawym meczu pokonał Tampo Nienaszów 3:2. Zwycięski również Cosmos Nowotaniec, który 1:0 pokonał Zamczysko Odrzykoń. Porażki zanotowały natomiast ekipy Brzozovii (0:1 u siebie z Czarnymi) i Czeluśnicy (1:3 z Markiewicza).
Po pierwszej kolejce lidera dzielą między siebie Wisłok Sieniawa i Markiewicza Krosno.

A klasa

grupa I

W I grupie ostre strzelanie! Lesko – Zarszyn 3:3, Bezmiechowa – Długie 1:5, Płowce/Stróże Małe – Pakoszówka 5:0 i wisienka na torcie Uherce – Niebieszczany 6:4. 
Jeśli w kolejnych meczach piłkarze utrzymają taka skuteczność, będziemy świadkami rekordu w ilości zdobywanych bramek.

grupa II

W tej grupie ani jedno spotkanie nie zakończyło się remisem.
Jakże rozdarte serce musiał mieć przy okazji meczu Jasionka – Iwonicz trener gospodarzy Łukasz Aszklar, który związany od lat jest również z drużyną Iwonki. Ostatecznie w starciu beniaminka ze spadkowiczem lepsza okazała się drużyna z Iwonicza, która wygrała 1:0.
Niespodzianką kolejki na pewno wysoka wygrana Golcowej nad Iskrzynią 4:0. To właśnie beniaminek zasiadł jako pierwszy w fotelu lidera. 

grupa III

Koszula najbliższa ciału, dlatego ja tradycyjnie najwięcej uwagi poświęcę tej lidze.
Bieździedza – Mrukowa 4:0. Polegliśmy na całej linii. Nie będę szukał usprawiedliwień, po prostu gospodarze potrafili bezlitośnie wykorzystać każdy nasz błąd, utrzymując przy tym wysoką skuteczność. Piłkarzom i trenerowi Orła jeszcze raz gratuluję zwycięstwa. Wynik troszkę w kontekście tego co działo się na boisku nieco za wysoki, ale jeśli chodzi o piłkę nożną, to nie sposób  szukać logiki i sprawiedliwości.
Do Faliszówki przyjechała drużyna Kopytowej. Meczom tych zespołów zawsze towarzyszą pozaboiskowe konteksty. Skupiając się jednak na czysto sportowych aspektach, Orzeł 2:0 pokonał spadkowicza, notując niezły początek rozgrywek.
Beniaminek z Osieka Jasielskiego, podejmował na własnym terenie sąsiada zza miedzy Gaudium Łężyny. Wynik tego meczu mógłby być zgoła inny, gdyby w pierwszej połowie piłkarze gości zamiast grać w „warszawiankę” i obijając co i rusz poprzeczkę Czardasza, po prostu trafiali do siatki. A tak zespół prowadzony niezmiennie przez Pawła Jasionowicza wykorzystał dobre serce Łężynian, aplikując im po przerwie dwa gole.
Pewna wygrana 3:0 Ostoi Kołaczyce w Kobylanach. Remis 1:1 padł w meczach Sobniowa Jasło z Łękami Dukielskimi i Osobnicy z Lublą. 

2 Komentarzy

  1. O proszę… Takie rzeczy już na początku sezonu. Strach pomyśleć co będzie dalej. Dziękuję za informację 👍

  2. Golcowa iskrzynia- będzie walkower dla iskrzynia.gospodarze pobili działacza z iskrzyni

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*