SERIA: najdrożsi piłkarze lig eurpejskich

Transferowy szał w pełni, więc szybko nadrabiam zaległości w rekordach poszczególnych lig. Dziś pod młot liga angielska.

PREMIER LEAGUE
(kolejność: pozycja w rankingu, imię i nazwisko zawodnika, kierunek transferu, cena w euro, sezon)
  1. CRISTIANO RONALDO Manchester United -> Real Madryt 94 mln, 2009/2010
  2. GARETH BALE Tottenham Hotspur Londyn -> Real Madryt 91 mln, 2013/2014
  3. FERNANDO TORRES FC Liverpool -> Chelsea Londyn 58,5 mln 2010/2011
  4. Mesut Oezil Bayern Monachium -> Arsenal Londyn 50 mln, 2013/2014
  5. Andrij Szewczenko AC Milan -> Chelsea Londyn 46 mln, 2006/2007
  6. Rio Ferdinand Leeds United -> Manchester United 46 mln, 2002/2003
  7. Kun Aguero Atletico Madryt -> Manchester City 45 mln, 2011/2012
  8. Robinho Real Madryt -> Manchester City 43 mln, 2008/2009
  9. Juan Sebastian Veron Lazio Rzym -> Manchester United 42 mln, 2001/2002
  10. Andy Carroll Newcastle United -> FC Liverpool  41 mln, 2010/2011
Na dzień dzisiejszy pierwszą dwójkę od reszty stawki dzieli przepaść. Nieprędko rekord Ronaldo i Bale’a zostanie pobity, no chyba że milionerzy z Anglii sięgną do kieszeni nieco głębiej i ściągną do siebie Messiego, Ribery’ego, czy innego multigwiazdora.
Zestawienie pokazuje jak ogromne pieniądze krążą w angielskiej piłce. Nie przez przypadek Premier League nazywana jest najlepszą ligą świata. Inwestowane pieniądze na ogół się wracają. Procentują też pieniądze zarobione tak, jak w przypadku Manchesteru United, który bez Ronaldo był jeszcze lepszą drużyną niż z „Krysią”. Pieniędzy za Bale’a nie potrafił spożytkować należycie Tottenham. Klub miał bić się o mistrza, a dziś kibice „Kogutów” modlą się choćby o Ligę Mistrzów.
Z powyższej dziesiątki na pewno historycznym niewypałem był zakup Andy’ego Carroll’a przez Liverpool. Za 41 milionów euro Liverpool miałby niejednego gwiazdora. Padło na Carroll’a i… skucha.
Na pewno napastnik nie był wart wydanych na niego milionów. I mimo, że FCL zdołał jeszcze wyciągnąć od West Ham’u za Andy’ego prawie 19 milionów euro, to i tak transfer był jednym z najgorszych w historii klubu, jeśli nie ligi.