To się porobiło…

kontuzja piłkarza

Zdaję sobie sprawę, że tym postem mogę przysporzyć sobie wrogów, ale myślę, że temat jest na tyle ważny, że mogę zaryzykować…

Runda odwołana!

To wisiało w powietrzu od dłuższego czasu. Niby wszyscy na to czekaliśmy i w sumie każdy był pogodzony z losem, ale niecierpliwie czekaliśmy na decyzje „z góry”. Dziś już wiemy, że runda wiosenna sezonu 2019/2020 nie odbędzie się. I wiecie co? Może to i dobrze. Wiadomo jak jest – po co ryzykować zdrowie, chociaż mam takie nieodparte odczucie, że prędzej koronawirusa będzie można złapać na zakupach w galerii handlowej niż na stadionie, ale są mądrzejsze głowy od mojej, więc z tą decyzją nie mam zamiaru dyskutować.

Pochylę się natomiast nad innym tematem, a mianowicie zatwierdzeniem awansów przy braku spadków…

Za mocni na spadek

Nie wiem, czym kierowali się Prezesi wojewódzkich ZPN podejmując tak kontrowersyją decyzję. Moim zdaniem uczyni ona wiele złego amatorskiej piłce. Czekam na racjonalne argumenty, które przekonają mnie, że mający 3 punkty przewagi nad Ustrzykami Czarni zasłużyli na awans, a Brzozovia, która ugrała 1 oczko i od bezpiecznej pozycji dzieli ją przepaść, nie zasłużyła na degradację. Czym spowodowana jest ta amnestia? To tylko przykład z naszego podwórka, ale jestem pewien, że takich sytuacji w całej piłkarskiej Polsce (poniżej IV ligi) jest więcej.

Co dalej?

Zostając przy okręgówce, za rok pasowałoby wrócić do normalnego podziału, więc grono 19 drużyn powinno pomniejszyć się do 16. 6 zespołów poleci do A klasy, a biorąc pod uwagę, że analogicznie z IV ligi również zdegradowanych zostanie odpowiednio więcej, to wielce prawdopodobne, że okręgówkę opuści 7, 8 może więcej jej przedstawicieli. Oczywiście trzymam kciuki, aby wszystkie nasze „eksportowe towary ” w IV lidze się utrzymały, ale kto mi zabroni teoretyzować? 🙂

Przy takiej ilości spadkowiczów, duży cios otrzymają nasze grupy A klas. A gdyby tak nagle poleciały wszystkie drużyny z okolicy Krosna? Leci Jedlicze, Korczyna, Dukla, Rymanów, Sieniawa, Markiewicza, Posada Górna, Faliszówka, Odrzykoń. I znów zaczyna się przepychanka, kogo upchać w grupie Bieszczadzkiej, kogo do Jasła, a i tak z A klasy zleci konkretna grupa (może wcale nie głupich) ekip… Ruszy lawina, która może nas nie zmiecie, ale będziemy się z niej długo wygrzebywać.

Zostaje jeszcze kwestia baraży w B klasie. Jak Podkarpacki ZPN podejdzie do tego tematu? Skoro liderzy awansowali, to dlaczego pokrzywdzeni mają być wiceliderzy, którym odbiera się szansę na upragniony awans choćby przez baraże? Czekam z niecierpliwością na komunikat.

Status quo

A co by było gdyby? 😉 Wiadomo, że teraz gdybać sobie można. Anulujemy sezon. Dochodzimy do wniosku, że połowa grania to za mało, żeby zasłużyć na awans i na spadek. Sezon 2019/2020 idzie do lamusa i będziemy o nim opowiadać wnukom, a 2020/2021 zaczynamy w tych samych składach. Czy pretensje mogłyby mieć drużyny, które teraz otrzymały w prezencie awans? Wątpię. Spadków jak nie ma, tak by i nie było. Każdy miałby okazję, aby udowodnić swoją wartość, rozgrywając przynajmniej normalną liczbę meczów…

To sobie poczytaliście 🙂 Oczywiście nie ma złotego środka. Może ta decyzja jest właściwa i wcale nie będzie takiego zamieszania, jakie prorokuje. I wiecie co? Tego Wam i sobie życzę.