Podsumowanie rundy jesiennej – okręgówka

Nasza okręgówka przyniosła chyba najbardziej zaskakujące rozstrzygnięcia na półmetku ze wszystkich krośnieńskich lig. Mocny spadkowicz, bardzo groźni beniaminkowie, solidność etatowych uczestników okręgówki i słabsze momenty innych sprawiły, że mamy w V lidze bardzo ciekawie. Już nie mogę się doczekać wiosny! Krośnieńska elita stanęła na wysokości zadania, dając kibicom okręgówki kupę emocji, a przecież o to właśnie chodzi. Szkoda tylko, że już teraz mamy tak widoczny podział na drużyny górnej i dolnej części tabeli.

Zamczysko Mrukowa powalczy w tym sezonie o utrzymanie fot/Facebook.com

PODSUMOWANIE C KLASY
PODSUMOWANIE B KLASY

Klasa okręgowa

I mamy sensacyjnego lidera. Sensacyjnego, bo w postaci beniaminka z Sanoka. Stal yyyyy Ekoball ma w swoim składzie solidnych ligowców, co w połączeniu z powiewem młodzieńczej fantazji dało w Sanoku świetny rezultat po pierwszej rundzie. 34 punkty na koncie beniaminka pozwala mu o 3 oczka wyprzedzać drużynę z drugiego miejsca. 11 zwycięstw, 1 remis i 2 porażki – takim bilansem mogą pochwalić się w Sanoku. Drużyna jest na dobrej drodze do odbudowania regionalnej pozycji w piłkarskiej hierarchii , jaką Sanok w ostatnich latach przez pozasportowe zawirowania utracił. Zadania Ekoballowi nie ułatwią na wiosnę drużyny będące tuż za jego plecami. 
Druga pozycja przypadła spadkowiczowi z IV ligi Przełomowi Besko. Na początku nic nie wskazywało na to, że Przełom będzie w stanie powalczyć o szybki powrót do wyższej ligi. W pierwszych VIII kolejkach Besko przegrało 3 razy, raz zremisowało i 4 razy wygrało. Pozwalało to zajmować spadkowiczowi 6 miejsce z 6 punktami straty do lidera. Impulsem do dobrej gry było wyjazdowe zwycięstwo 1:0 w Jedliczu w ramach IX kolejki. Od tego momentu Przełom już do końca rundy wygrał wszystkie mecze i 31 punktami zimuje na 2 miejscu.
Na podium znalazł się kolejny z beniaminków Nafta Jedlicze. W Jedliczu jest duże parcie na sukces i zmazanie plamy jaką drużyna Nafty dała, spadając do A klasy. Nafta wygrała 10 spotkań i 4 razy przegrała. Strzeliła najwięcej goli w okręgówce – 40, tracąc 28. Strata do Sanoka wynosi na tą chwilę 4 punkty, także jest jak najbardziej do nadrobienia. Problemem może być ścisk w czołówce na koniec sezonu, a Nafta ma niezbyt korzystny bilans spotkań z rywalami, z którymi będzie toczyć boje o awans. Piłkarze z Jedlicza przegrywali z Targowiskami 0:3, Sanokiem 0:6 i Beskiem 0:1. 
Tyle samo punktów co trzecia Nafta ma na koncie Kotwica Korczyna. To bardzo ciekawa i mocna drużyna, która już kolejny sezon plasuje się w ścisłej czołówce V ligi. Kotwica pierwszy raz w sezonie przegrała dopiero w X kolejce, gdzie uległa 1:2 Nafcie. W kolejnej kolejce znów przegrała z Przełomem 0:1 i… to by było na tyle jeśli chodzi o porażki w minionej rundzie. W pozostałych meczach Korczyna wygrywała 9 razy i 3 razy zremisowała. 30 punktów pozwala jej zachować spore szanse na włączenie się do walki o awans. Pytanie tylko czy czwarta drużyna jesieni jest na ten moment gotowa na ewentualność awansu?

5 miejsce zajmuje z 27 punktami Przełęcz Dukla. Gdyby nie mała zadyszka pod koniec jesieni, ekipa trenera Sławomira Walczaka byłaby znacznie wyżej w stawce. Ale i tak nie jest źle. Dukla gra w czubie, osiąga bardzo dobre wyniki, przy czym jej gra jest również miła dla oka. Drużyna 8 razy wygrywała, 3 remisowała i 3 przegrywała. Jak wcześniej wspomniałem Przełęcz nie może zaliczyć końcówki rundy do udanych, bowiem w trzech ostatnich spotkaniach wywalczyła tylko punkt. Warto dodać, że twierdzą nie do zdobycia jest stadion w Dukli, gdzie w tym sezonie jeszcze nikomu nie udało się wygrać.

Szósty jest Partyzant Targowiska (26 punktów), który w okręgówce w tym sezonie przegrał tylko raz! To najlepszy wynik spośród wszystkich drużyn. Jakby tego było mało piłkarze Targowisk porażki doznali dopiero w ostatnim meczu jesieni z Przełomem Besko 0:5.
Targowiska świetnie spisywały się u siebie, gdzie wygrali 5 spotkań, 1 remisując. Na wyjazdach było nieco gorzej, ale 2 zwycięstwa, przy 4 remisach i tylko jednej porażce ujmy zawodnikom Partyzanta nie przynoszą.

Targowiska są ostatnią drużyną ze ścisłej czołówki, gdzie różnice punktowe nie są duże. Za nimi na miejscu 7 z 19 punktami Gaudim Łężyny. Pozwolę sobie przy opisie Gaudium zacytować mój tekst z grudniowego wydania Regionu Żmigrodzkiego, do którego lektury wszystkich mieszkańców mojej gminy zachęcam: „Jedyny zespół z gminy Nowy Żmigród grający w lidze okręgowej Gaudium Łężyny, może zaliczyć minioną rundę do udanych. Po 14 meczach (spotkanie wyjazdowe z Grabowianką Grabówka Gaudium rozegra na wiosnę) drużyna zajmuje w tabeli 7 miejsce. Na swoim koncie Łężyny uzbierały 19 punktów. Piłkarze tej drużyny 5 razy zwyciężali, 4 razy remisowali i 5 razy przegrywali. Strzelili rywalom 21 goli, pozwalając im 27 razy pokonać własnego bramkarza.

Bilans Gaudium na własnym boisku to 3-2-3 ,bramki 13-16, na wyjeździe 2-2-2, bramki 8-11.

Najwięcej goli dla zespołu Łężyn zdobył Michał Stachaczyński – 5.”
Dodam tylko, że wysoka pozycja Gaudium jest pochodną końcówki rundy, w której drużyna nie przegrała od 6 spotkań (od VIII kolejki). Wcześniej zespół zaliczył niechlubną serię 4 porażek z rzędu.

3 punkty mniej od Gaudium ma Górnik Strachocina. Po kilku pierwszych kolejkach miałem Górnika za pierwszego kandydata do spadku. Pierwsze 5 meczy tego sezonu Strachocina przegrała. W VI kolejce zdołała ograć 2:0 Iskrę Przysietnica, by tydzień później zebrać jeszcze baty od Dukli i… zacząć śrubować serię gier bez porażki. Od meczu w z Przełęczą Górnik nie przegrał już ani raz, 3 razy wygrywając i 4 razy dzieląc się punktami.

Na miejscu 9 Markiewicza Krosno. Klub z krośnieńskiego osiedla zebrał 15 punktów. OKS inaczej niż wcześniej opisane drużyny nie miał spektakularnej końcówki rundy. Start sezonu również nie był udany. 3 wygrane mecze z rzędu – mniej więcej w środku rundy-  pozwoliły popularnym „Markiewiczom” nabić nieco punktów. Ostatecznie nie jest ich zbyt wiele i wszystko wskazuje na to, iż sympatyczną drużynę czeka walka o pozostanie w okręgówce na kolejny sezon.

Na miejscu 10 Iwonka Iwonicz, co jest przynajmniej dla mnie sporym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, jak spisywała się ta drużyna w ostatnich sezonach. Wiadomo, nic nie trwa wiecznie. Dotąd Iwonka spokojnie grała sobie w czubie tabeli, mając utrzymanie w kieszeni praktycznie na kilkanaście kolejek przed końcem sezonu. Teraz jest inaczej. Drużyna zawodziła o czy dobitnie świadczy liczba porażek – 9. Piłkarze Iwonicza do końca jednak nie zapomnieli jak się gra w piłkę i odsyłali z niczym chociażby Jedlicze i Besko. Iwonka wygrała 5 razy. Nie dzieliła się w tej rundzie punktami.

LKS Skołyszyn zajmuje 11 miejsce co również jest małym rozczarowaniem. Pozycja wyjściowa na wiosnę i tak jest niezła, bo patrząc na fatalny początek rozgrywek (w pierwszych 7 meczach 6 porażek i remis) mało kto przypuszczał, że Skołyszynowi uda się do wiosny opuścić strefę spadkową. A jednak! Chłopaki z LKSu spięli się i wywalczyli 13 punktów, co pozwoliło im na nieco spokojniejsze zimowanie.

O 1 punkt za Skołyszynem Grabowianka Grabówka. „Wilków” w tej rundzie nie bał się nikt. 3 zwycięstwa, 3 remisy i 7 porażek na koncie Grabówki to żadna rewelacja. Nadzieją jest zaległy mecz z LKS Długie. Gdyby to spotkanie zakończyło się wygraną, wtedy udałoby się Grabowiance oddalić od strefy spadkowej. Na ten mecz poczekamy jednak do wiosny. Jeśli zima nie przyniesie rezultatów w postaci lepszej gry zespołu na wiosnę, to po 5 sezonach „Wilki” mogą pożegnać się z okręgówką…

13 miejsce Iskry Przysietnica. Wszyscy administratorzy stron klubowych z naszego okręgu powinny wzorować się na stronie internetowej tej drużyny. Wielkie brawa dla administratora za to co robi, bo witrynka Iskry na prawdę robi wrażenie tak pod względem formy jak i treści. Zresztą oceńcie sami – KLIKNIJ I ZOBACZ
Co tu dużo mówić – słaby sezon Przysietnicy. Tylko 11 punktów w 14 meczach, na dodatek jedynie lepszy bilans bezpośrednich meczów winduje Iskrę ponad rywali z samego końca tabeli. 3 wygrane, 2 remisy, 9 porażek. Marny bilans u siebie 1-1-4… Oby Przysietnica nie przespała zimy, bo szkoda by było za rok oglądać tą drużynę na boiskach A klasy (to taka moja osobista uwaga ;))

11 punktów na koncie beniaminka LKS Długie. Początkowo nic nie wskazywało, że Długie będzie tak nisko. Oczywiście nikt nie upatrywał w tej drużynie kandydata do promocji, ale na środek tabeli myślę beniaminka spokojnie stać. No, ale żeby być wysoko trzeba wygrywać, a przychodziło to LKSowi bardzo ciężko. 3 wygrane, 2 remisy i 9 porażek. Że tylko wspomnę serię 5 porażek w 5 ostatnich, jesiennych meczach. Długie bardzo mało strzela. Zaledwie 12 zdobytych goli to najmarniejszy dorobek w okręgówce. No cóż, trudno. Trzeba będzie solidnie pracować, żeby po roku Długie nie grały ponownie w A klasie.

Prezes przedostatniego Zamczyska Mrukowa Tomasz Ropa  jak zwykle niezastąpiony – Co mogę powiedzieć o rundzie jesiennej to to, że na pewno liczyłem na więcej punktów, chociaż wiedziałem, że będzie o nie bardzo trudno. Po sprowadzeniu Tomka i Grześka (Książkiewicz i Jodłowski przyp. red.) liczyłem, że coś więcej ugramy. No niestety, losy potoczyły się jak nigdy… Kilka losowych sytuacji, wyjazdy za granicę, kontuzje. W niemal każdym meczu graliśmy innym zestawieniem. Zwłaszcza w tych kluczowych spotkaniach z drużynami, z którymi będziemy na wiosnę walczyć o utrzymanie. Nie jestem zły. Wręcz przeciwnie, bo chłopaki pokazali, że walczą. Zabrakło czasu na częstsze treningi i jesteśmy tu, gdzie jesteśmy. Tak jak mówiłem na początku sezonu, chcemy spróbować się utrzymać. Prawie połowa spotkań za nami, a stratę mamy niewielką, więc jeśli nasi piłkarze chcą, to na pewno przyłożą się i powalczą o osiągnięcie zakładanego od początku sezonu celu. Wierzę, że tak się stanie. Jeśli jednak nie, to nie będę tego rozpatrywał jako tragedii, bo wiem, że jesteśmy „Kopciuszkiem” wśród drużyn okręgówki. Do takich zespołów jak Sanok, Korczyna, Dukla, które aspirują do gry wyżej, które mają w swoich szeregach zawodników ogranych w wyższych ligach, mają fajne zaplecze tak stadionowe jak i co tu dużo mówić finansowe, nie możemy się porównywać. Mimo to uważam, że stać nas na więcej i jeśli moi piłkarze dadzą z siebie wszystko i bardziej przyłożą się do swoich obowiązków, tak jak to było w B czy w A klasie, to utrzymanie sobie zapewnimy. Stać nas na niespodzianki. Byliśmy blisko w Targowiskach i w Sanoku, jednak zabrakło koncentracji do ostatnich minut i przegraliśmy. Jestem dumny zwłaszcza z zawodników drużyny juniorskiej, którzy mimo młodego wieku licznie meldowali się na meczach, ciężko trenowali i dawali z siebie wszystko w spotkaniach, w których dostawali szansę.  To na pewno zaprocentuje w przyszłości. Chciałbym podziękować wszystkim zawodnikom za cały rok, który był w naszym wykonaniu bardzo dobry. 
Od siebie tylko dodam, że mój były klub jako beniaminek zdobył 11 punktów, 3 razy wygrał, 2 razy remisował i zaliczył 9 porażek.

Do Uherc zawitały chude lata. Takiej sytuacji Szarotki nie pamiętam. Z 9 punktami drużyna zamyka tabelę. Etatowy dotąd przedstawiciel V ligi wygrał najmniej razy ze wszystkich – 2, zaliczył 3 remisy i 10 porażek. Ciężka zima przed Szarotką, ciężka wiosna, ciężki sezon. Obydwa zwycięstwa Uherce odniosły na początku sezonu. Potem było już tylko gorzej. Drużyna musi znaleźć receptę na lepszą grę, w przeciwnym razie po 11 sezonach w okręgówce pożegna się z tą klasą rozgrywkową.

Koniec rozmowy na czacie

Najlepsi strzelcy okręgówki po rundzie jesiennej (info NA SPALONYM):