Podsumowanie sezonu 2020/2021 klasa okręgowa i A klasa Krosno

podsumowanie sezonu

W oczekiwaniu na terminarze i decyzje związane z nowymi rozgrywkami, pochylam się jeszcze nad ubiegłym sezonem. Był to sezon dziwny, szalony i na pewno dla nas wszystkich bardzo męczący… O ile jeszcze w marcu przeklinaliśmy decyzje o zamrożeniu sportu amatorskiego i chcieliśmy za wszelką cenę grać, tak w czerwcu rzygaliśmy już intensywnością meczów i problemami, które pod koniec sezonu się nawarstwiały, co było widać zarówno w klasie okręgowej, jak i klasach niższych. Wyjazdy za granicę, kartki, w końcu kontuzje sprawiały, że były drużyny, które z trudnością kompletowały skład na weekendowe spotkanie, nie mówiąc już o kolejkach w tygodniu, gdzie przecież ogromna większość piłkarzy studiuje, czy pracuje. Dziś ubiegły sezon to już przeszłość, jednak mam nadzieję, że zarządzający ligami wyciągną z niego odpowiednie wnioski na przyszłość…

Okręgówka Krosno

Awans do IV ligi: MKS Arłamów Ustrzyki Dolne

Spadek: Brzozovia, Iskra Przysietnica, LKS Skołyszyn, Kotwica Korczyna, LKS Czeluśnica, Orzeł Faliszówka

W naszej okręgówce nie było mocnych na Ustrzyki, które w sezonie przegrały tylko raz. Przewaga 15 punktów nad drugim Cosmosem Nowotaniec pokazuje, jak bardzo dream team z Bieszczadów zdominował rozgrywki. Ale czy mogło być inaczej? Wystarczy spojrzeć na nazwiska piłkarzy, jakimi dysponował świeżo upieczony beniaminek IV ligi podkarpackiej. Zaplecze finansowe i organizacyjne pozwoliło ściągnąć do Ustrzyk najlepszych piłkarzy z okolicy, co przełożyło się na wyniki. Wpadki nie było, awans zasłużony. Powodzenia w IV lidze!

Postraszyć lidera chciał Cosmos Nowotaniec. Piłkarsko na pewno ligowa czołówka, jednak sezon potwierdził, że wicelider nie cieszy się zbytnią sympatią wśród rywali. O ile dużo się mówi o budowaniu zespołów na wychowankach, młodych piłkarzach, to w Nowotańcu poszli w nieco inną stronę, wystawiając do gry całą armię obcokrajowców. Ciekawostką była gra drużyn złożonej w tak dużym stopniu z cudzoziemców. Czym kierowali się włodarze Cosmosu kontraktując piłkarzy nie tylko z pobliskiej Ukrainy, ale nawet Portugalczyków, czy chłopaków z Ameryki Południowej? Być może chodzi o wypromowanie ich i sprzedaż do wyższych lig, wszak przykład Arsena Hrosu pokazuje, że można 🙂 Ciekawe, czym Cosmos zaskoczy nas w nowym sezonie.

Rewelacyjny sezon za Tempem Nienaszów. Drużyna z mojej gminy kolejny sezon bez kompleksów rywalizowała z bogatszymi i uznanymi markami, potwierdzając, że bez dużych nakładów i stawiając na swoich chłopaków, można wykręcać znakomite wyniki, bo miejsce na pudle niewątpliwie takim jest. Tempa boją się już wszyscy i jeśli nie dojdzie do jakieś wielkiej rewolucji kadrowej, także w nowym sezonie Nienaszów będzie straszył potentatów. Brawo!

Reszta stawki plasująca się za pierwszą trójką grała na swoim poziomie. Mocny był Odrzykoń, mocny Rymanów, Besko jak zwykle górna połowa tabeli. Dobra pozycja Dukli, która w trakcie sezonu miała swoje problemy. Rozczarowującą jesień na wiosnę zrekompensowała sobie Nafta Jedlicze, która na koniec zajęła 8 miejsce.

Wisłok Sieniawa w miarę szybko zapewnił sobie utrzymanie i spokojnie mógł dograć sezon, o czym nie mogły myśleć Grabówka, Posada Górna, Uherce i Kołaczyce, gdzie niemal do końca wygrane kalkulowane były z kalkulatorem w ręce, bowiem nie wszystko zależało tylko od postawy wyżej wymienionych drużyn.

Z ligi po jednym sezonie spadł Orzeł Faliszówka. Problemy wewnątrz klubu odbiły się na postawie Korczyny, która także pożegnała się z okręgówką. Poleciała „Czelsi” spod Jasła, która na własne życzenie, przegrywając z Przysietnicą pogrzebała swoje szanse na utrzymanie.

Fatalny sezon za Skołyszynem. Poleciała Iskra Przysietnica, która jednak na koniec spuściła jeszcze z ligi Czeluśnicę i Korczynę.

Na końcu Brzozovia, która nie wykorzystała szansy danej przez los i po raz drugi z rzędu okazała się najsłabszą ekipą w stawce.

Podsumowując, 38 kolejek biorąc pod uwagę opóźniony start rozgrywek to lekkie nieporozumienie, na którym straciły kluby o węższych kadrach. Największa niespodzianka? Na plus chyba Tempo Nienaszów. Na minus dla mnie Kotwica Korczyna i trochę Skołyszyn. I nie mówię tutaj o samym wyniku, bo wiadomo, że pewnych spraw się nie przeskoczy, ale ogólnie o przełożeniu realnych możliwości i potencjału, bo uważam, że zarówno jedni, jak i drudzy powinni swoje miejsce w tej klasie rozgrywkowej zachować.

Oczywiście na słabości jednych, skorzystali inni, może ciut lepsi, może mający więcej szczęścia. No cóż, taki jest sport 🙂

A klasa

Grupa I

Awans do okręgówki: WIKI Sanok

Spadek: Szarotka Nowosielce, Nelson Polańczyk, Victoria Pakoszówka, Rmix Niebieszczany, Bieszczady Jankowce

Ostatecznie WIKI, choć był już moment w okolicach 20 kolejki, gdzie wydawało się, że Górnik Strachocina może pokrzyżować plany Sanoczanom. Na koniec jednak to WIKI ma awans, a Strachocina sezon zakończyła na 4 pozycji. Mimo wszystko dobry sezon drugiego Bukowska i trzecich Płowców/Stróż Małych (tak to się odmienia?). Długo ważyły się losy spadkowiczów, z A klasą żegna się ostatecznie aż 5 ekip.

Grupa II

Awans do okręgówki: Cisy Jabłonica Polska

Spadek: Huragan Jasionka, LKS Golcowa, Burza Rogi, LKS Lubatowa, Guzikówka Krosno

O ile runda jesienna upłynęła pod znakiem walki Cisów Jabłonica Polska z Wisłokiem Krościenko Wyżne, tak druga część sezonu to już całkowita dominacja beniamnka V ligi. Cisy grały pewnie, skutecznie, najlepiej, w każdym meczu prezentując równą i przede wszystkim wyśmienitą formę. Tylko jedna porażka w sezonie mówi sama za siebie.

Reszta stawki była jedynie tłem dla lidera. Gra o honor różnie wychodziła i drugi plan wywalczyły sobie Karpaty Klimkówka, trzeci wcześniej wspomniany Wisłok. Dół tabeli to mocno odstające (może poza Guzikówką) drużyny, którym do utrzymania zabrakło na prawdę sporo.

Grupa III

Awans do okręgówki: Zamczysko Mrukowa

Spadek: Wisłoka Niegłowice, Sparta Osobnica, Standard Święcany, Victoria Kobylany

No i jestem w domu 😉 III grupa, czyli ta mi najbliższa z wielu względów. Przez większość sezonu absolutna dominacja Zamczyska Mrukowa, które dzięki 23 wygranym z rzędu, już na 5 kolejek przed końcem, zapewniło sobie awans. Mieliśmy i my swoje problemy, co pokazała końcówka, gdzie wielu podstawowych zawodników wyjechało do pracy za granicą, pojawiły się poważne kontuzje, kartki. Cel jednak osiągnięty i to w chyba niezłym stylu 😉

Druga Zorza Łęki Dukielskie psuła nam krew przez cały sezon, czyhając na nasze potknięcie. Przewaga była jednak na tyle duża, że rywalom nie udało się do Mrukowej nawet zbliżyć. Muszę jednak przyznać obiektywnie, że Obok Sobniowa to właśnie wicelider grał na niezłym poziomie, nie notował wpadek, co trzeba wygrywał.

Dla trzeciego Sobniowa trzecie miejsce na koniec to chyba małe rozczarowanie. Może patrząc na formę Zamczyska o awansie nie myśleli, ale mieli wszystko, by być drugą siłą naszej grupy.

Z ligi poleciały zdecydowanie najsłabsze drużyny w tym dwoje beniaminków z Niegłowic i Święcan, Osobnica, która od kilku dobrych sezonów balansowała na krawędzi i rzutem na taśmę Kobylany.

Czekamy teraz niecierpliwie na nowy sezon. Terminarzy póki co brak, nie wiemy kiedy startujemy, do kiedy gramy, co nas czeka. Wiemy natomiast, że okręgówka będzie liczyła 18 drużyn (tak po Bożemu) i że będzie piekielnie mocna…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *